środa, 24 października 2007

Bazyliszek

24 pażdziernika 2007
Czy czasem czujecie jak ktoś się na was gapi, tak jakbyście mieli jakiś radar???
Ja tak, z jednej strony to dobrze, a z drugiej strony nie za bardzo. Wyobraźcie sobie osoba, którą lubicie i ona was też lubi patrzy się na was. Co w ogóle może oznaczać wzrok innej osoby?
Może jakoś dziwnie wyglądam czy coś, a może mnie obgaduje, tak przypadkowo zerknęła, albo się zakochała i nie może przestać o mnie myśleć. Ciekawe... Zapytać się wprost tej osoby dlaczego się na mnie tak gapi?

sobota, 13 października 2007

maj 2005-kwiecień 2007
Tyle rzeczy się się działo w tym czasie. Plany do naszego spotkania, które było nie za bardzo możliwe każde z nas mieszkało na drugim końcu Polski. Czekaliśmy kiedy będziemy mogli się spotkać, snuliśmy plany co do przyszłego życia. Nic nie zapowiadało, że się kiedykolwiek rozstaniemy...

11 maja 2007
Koniec miłości. Myślicie, że zerwał ze mną?? Jeśli tak myślicie to jesteście w błędzie to ja zerwałam z nim. Dlaczego? Zapomniałam dodać, że mieliśmy drobną różnicę wiekową 26 lat. Zrozumiałam, że nic z naszego związku nie będzie, będziemy mieli inne zdanie na każdy temat. Jedno będzie chciało wyjść gdzieś z domu, drugie zostać. Będziemy się ciągle kłócić. Ciężko było sie rozstać ale sie rozstaliśmy. Bez płaczu łez. Czasem jeszcze o nim myślę czy ma kogoś, co teraz robi. Z drugiej strony muszę o nim zapomnieć.
13 października 2007
Data założenia blogu. Zanim napiszę coś o moim życiu streszcze jeszcze jedną małą historię.

Był kwiecień 2005
Od czego by tu zacząć.
Był kwiecień dzień jak co dzień, nie za ciepło nie za zimno, nijak. I wtedy zdałam sobie sprawę, że moje życie nie ma sensu. Próbowałam czymś sie zająć, ale nic nie skutkowało. Już miałam ochotę nawet się zabić. Postanowiłam dać sobie ostatnią szansę. Krzyś ładne imię co nie? Poznaliśmy się na czacie. Codziennie gadaliśmy ze sobą do późna, przesyłaliśmy sobie zdjęcia. Na początku była to tylko przyjaźń, aż tu nie wiadomo kiedy przerodziła się w coś większego. Wyznałam mu, co czuję do niego. Wiecie jak się bałam jak na to zareaguje, może nie będzie chciał się ze mną dłużej kontaktować. Odpowiedział mi dopiero na drugi dzień. Stwierdził, że czuje to samo. Tak się właśnie zaczęła nasza miłość...